Sylwester czyli działkowa impreza.
20:54
Wczorajszego sylwestra spędziłem z moją Ukochaną na działce u dobrego kumpla. Na imprezie było chyba z 15 osób. Było bardzo śmiesznie i pozytywnie. Problem było tylko spanie. Braku miejsca raczej nie było ale koszmarnie wysoka temperatura w górnych partiach domku. Dopiero koło 6stej rano kiedy piec przygasł dało rade zostać na górze i zasnąć. Kiedy obudziliśmy sie o 10:30 temperatura była już normalna a ci na dole marzli, więc nam “góralom” to się bardziej opłaciło.
Czuje wielką ulgę kiedy patrze na kalendarz i widzę 2008. Ma wiele planów i postanowień które chce zrealizować. Zacząłem już szukać pracy. To znaczy zarejestrowałem moje CV w portalu praca.pl gdzie zostawiłem informacje jaka praca mnie interesuje. Mam nadzieje że wkrótce ktoś się odezwie. W poniedziałek pojadę do urzędu pracy jeszcze. I postaram się jakoś zebrać konkretne informacje na temat szkół policealnych (informatyka - grafika). Może jest coś od semestru zimowego i nie stracę całego roku.
Wracając do tematu imprezy, było naprawdę fajnie. “Wysadzanie” głowy naszego “totemu” z brodą to chyba najgłupszy sposób wykorzystania petardy jaki tam się trafił
Mamy filmik z tego “przedsięwzięcia” Postaram się go zdobyć i umieścić tutaj
Nie obyło się niestety bez zniszczeń. Nadmierny zapał kumpla (pozdrawiam Majster
) doprowadził do uszkodzenia posadzki na zewnątrz. Jak? Czytajcie:
Tomato: “Majster tylko uważaj na kafelki”
JEB w kafelki - kawałek pęka
Tomat: “Masz porąbać drewno nie kafelki! Jeszcze raz”
BOOM w kafle. Odpada spora część.
Tomato: “Majster, zdemolowałeś mi działkę, kafelki pękły”
Najzabawniejszy w tym był stoicki spokój Tomata i nie świadomość Majstra ![]()
Pozdrawiam chłopaki
Dzięki za dobrą imprezę ![]()
styczeń 1, 2008 @ 8:07 pm
Widzę, że było fajnie, chyba pierwszy raz tak pozytywnie ?
styczeń 1, 2008 @ 8:10 pm
Sylwester raczej tak
Może nie zwracałem tak uwagi na otoczenie i całokształt imprezy bo najważniejsze i tak było dla mnie spędzenie tego dnia z moją Martą 
styczeń 1, 2008 @ 10:25 pm
witam, dzieki zewpadliscie, gdyby nie kilka zgrzytow mysle, ze bylo by sto razy lepiej, ale wg mnie tez bylo fajnie
Pozdrawiam Ciebie i Marte.
styczeń 1, 2008 @ 11:41 pm
Zgrzyty da rade przeżyć. Też jestem zadowolony z imprezy
Dzięki za odwiedziny na moim blogu Tomato 
styczeń 2, 2008 @ 9:29 przed południem
tak było fajnie
najważniejsze że razem
:*:*:*:*
styczeń 2, 2008 @ 9:51 przed południem
Fajny Sylwester!!;]
Happy New York !!!
Realizacji planów i postanowień w NR;]
Pozdro.