Oczami prawdy.
Posted in Życie ze znacznikamiLD, Przyszłość, Sny on maj 31, 2008 by vortigonq“Sen – stan czynnościowy ośrodkowego układu nerwowego, cyklicznie pojawiający się i przemijający w rytmie okołodobowym, podczas którego następuje całkowite zniesienie świadomości (por. świadomy sen) i bezruch. Sen charakteryzuje się ustępowaniem pod wpływem czynników zewnętrznych (zob. śpiączka)
Przeciwieństwem stanu snu jest stan czuwania. Granica pomiędzy tymi stanami jest płynna u zwierząt niższych (na przykład u żółwi).”
A TUTAJ… ehhh pozostawie bez komentarza:
Technika świadomego snu jest niezgodna z nauczaniem i charyzmatami Kościoła Katolickiego. Według Kościoła Katolickiego świadomy sen jest praktyką okultystyczną prowadzącą do zniewolenia przez szatana[2]. W buddyzmie tybetańskim techniki świadomego snu odgrywaja bardzo ważną i praktyczną rolę oraz są znaczącymi elementami w takich praktykach jak tantry Jogi Najwyższej czy Dzogczen, gdzie doświadczenie stanów zasypiania i późniejszego śnienia wykazują pewne analogie z doświadczeniami stanu pośmiertnego Bardo[3].
zaczerpnięte z wikipedia.pl
Od pewnego czasu coraz częściej udaje mi się wywołać efekt LD Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt że metaforyczny sens snów się sprawdza w przeciągu kilku tygodni ewentualnie miesięcy. Nie wiem jak to działa ale jest to niepokojące. Zwłaszcza to co mi się sni ostatnimi czasy. Na szczęscie można kontrolować cały proces snów ale nie zawsze to wychodzi… zwłaszcza kiedy śni się pociąg. No właśnie. Tutaj nie ma bata i to zawsze zwiastuje koszmarnie gwałtowne zmiany… Co tym razem?